Robert Lewandowski, wbrew przewidywaniom hiszpańskiej prasy, grał w sobotnie popołudnie przeciwko Mallorce od pierwszej minuty. Decyzja Hansiego Flicka opłaciła się, ponieważ Polak zanotował trafienie jeszcze przed zejściem obu zespołów do szatni. Tuż po meczu okazało się, że snajper przeszedł do historii piłki nożnej. O wszystkim poinformowali Hiszpanie. Warszawianin oficjalnie dogonił Leo Messiego i znalazł się w zaledwie trzyosobowym gronie.