Złote korki Donalda Tuska w kilka dni stały się jedną z najbardziej elektryzujących aukcji 34. Finału WOŚP. Choć początkowo rywalizowały popularnością z ofertą Igi Świątek, na początku lutego doszło do niespodziewanego przełomu - nagłe podbicia cen sprawiły, że licytacja premiera wystrzeliła, a jej wartość przekroczyła już ćwierć miliona złotych.