Tysiące zmarłych otrzymają karty do głosowania korespondencyjnego podczas tegorocznych wyborów na Węgrzech. Jak to możliwe? Wpis do bazy wyborców uprawnionych do takiego głosowania dokonywany jest na 10 lat. Państwo z automatu nie weryfikuje śmierci wyborcy, który teoretycznie może głosować. To rodzi pole do nadużyć i na nowo otwiera dyskusję o "wyborach kopertowych" Węgrów poza granicami kraju.