25-letnia Dominika z Łagowa (woj. świętokrzyskie) miała w życiu wszystko poukładane. Wyszła za mąż, pracowała jako kierowca tira, wspólnie z mężem budowała wymarzony dom. Przyszłość układała się dokładnie tak, jak sobie wyobrażali. Aż do jednego dnia na budowie, który zmienił wszystko. Przypadek, ułamek sekundy i młoda kobieta straciła dłoń.