Łyżwiarzowi szybkiemu Damianowi Żurkowi do medalu olimpijskiego na 1000 m zabrakło zaledwie 0,07 sekundy. Pozostali Polacy też mieli pecha - Marek Kania dwa razy się potknął, a Piotrowi Michalskiemy rywal zajechał drogę. - To bardzo przykre, ale takie jest łyżwiarstwo szybkie - mówi Jaromir Radke, piąty zawodnik igrzysk olimpijskich w Lillehammer (w 1994 roku).