Pierwszy dzień treningów na dużym obiekcie w Predazzo nie był dla Kacpra Tomasiaka najłatwiejszy. Zaczął od 37. miejsca, ale później wyraźnie się rozkręcał - 16. i 17. lokata w kolejnych seriach pokazały, że to raczej kwestia dopasowania detali niż poważnych problemów. Sam zawodnik podchodzi do tematu spokojnie, bez nerwowych ruchów.