Największa sensacja tych igrzysk! Nie ma ani grama przesady w tym sformułowaniu, gdy używa się go do opisania tego, co spotkało w Mediolanie Ilię Malinina. Wszyscy właściwie czekali już na niego ze złotym medalem przed rozpoczęciem drugiej części rywalizacji łyżwiarzy figurowych, a skończyło się na szokującym ósmym miejscu. Bo geniusz z USA przegrał z jedyną osobą, z którą mógł przegrać. Z samym sobą.