"Niech pani tego nie bierze, może pani umrzeć" — tak ostrzegano mnie, gdy pytałam o Ozempic, lek, który pomaga w odchudzaniu. Kilka tygodni wcześniej lekarze mówili zupełnie odwrotnie: "To pomoże pani szybko schudnąć". Sprzeczne porady, lęk, a w tle własna otyłość — tak zaczęła się moja półtoraroczna walka z kilogramami. Dziś wiem jedno: schudłam, nie sięgając po Ozempic, a największą siłą okazała się konsekwencja i wsparcie bliskich.