- To naprawdę boli - przyznała Maryna Gąsienica-Daniel, której zabrakło 0,13 s do olimpijskiego medalu w slalomie gigancie. Podczas wywiadu telewizyjnego, który przeprowadzała z nią Justyna Kowalczyk-Tekieli, kilkakrotnie zaciskała mocno usta, by się nie rozpłakać. Ale w końcu i tak z oczu polskiej alpejki popłynęły łzy.