Konrad Badacz po biegu na dochodzenie był wściekły na swoją postawę. Biathlonista zasugerował, że podczas przygotowań doszło do zaniechań, przez co jego dyspozycja nie była optymalna. Zwłaszcza biegowa. - Mam ochotę zdjąć narty, wyrzucić je do lasu - grzmiał przed kamerami TVP Sport.