Reprezentacja Niemiec była w gronie najbardziej poszkodowanych potężną śnieżycą, jaka rozpętała się w końcówce konkursu duetów skoczków narciarskich na zimowych igrzyskach. Warunki uniemożliwiły sprawiedliwe dokończenie zawodów, a za oficjalne uznano wyniki po dwóch seriach. Gdyby nie to, Niemcy mogli myśleć nawet o podium. Nie ma się więc co dziwić, że wściekły był ich trener Stefan Horngacher. Zdecydowanie nie był w nastroju do zdjęć z kibicami, o czym przekonali się polscy fani.