- Film dotyka macierzyństwa i rodzicielstwa, ale dla mnie jest też opowieścią o byciu opiekunem i wsparciem dla drugiej osoby. A to doświadczenie jest uniwersalne - niezależnie od płci, wieku i tego, czy ma się własne dzieci - mówi Rose Byrne, nominowana do Oscara za najlepszą pierwszoplanową rolę w "Kopnęłabym cię, gdybym mogła". - Wszyscy mamy za sobą jakieś traumy, wszyscy miewamy złe dni i granice cierpliwości - dodaje aktorka w rozmowie z Interią. Tytuł trafi na ekrany polskich kin 20 lutego.