Rafał Adamski jeszcze rok temu mógł zastanawiać się, czy gra w piłkę na zawodowym poziomie ma sens. Teraz jest nowym bohaterem Legii Warszawa - w swoim debiucie zdobył bramkę, która przełamała pięciomiesięczną niemoc Wojskowych. Okazuje się jednak, że jego transfer został przeprowadzony w oparach absurdu. Stołeczny klub groził beniaminkowi 1. Ligi zerwaniem współpracy i odwołaniem wypożyczeń.