Władimir Semirunnij, to obok Kacpra Tomasiaka i Pawła Wąska jedyny sportowiec, który wywalczył na igrzyskach we Włoszech medal dla Polski. Już po przylocie do Polski nie brakowało chętnych, aby przywitać naszych reprezentantów, a kiedy "Władek" wrócił do Tomaszowa Mazowieckiego, reakcja Polaków przeszła jego oczekiwania.