Cztery gole Jagiellonii Białystok w meczu z Legią Warszawa, ale dwa z nich do własnej bramki! Zespół Adriana Siemieńca był niezwykle hojny dla mających kłopoty z celnym strzelaniem Warszawian i dwukrotnie kierowali piłkę nie do tej bramki co trzeba. Legia sama nie potrafiła tego zrobić, mimo dominacji w drugiej połowie, więc mecz skończył się remisem 2:2. Zespół ze stolicy nadal jest w strefie spadkowej.