Francuski lotniskowiec Charles De Gaulle został natychmiast skierowany na Morze Śródziemne po ataku USA i Izraela na Iran - donosiły media. Przedstawiciele władz i wojska zaprzeczyły tym doniesieniom. Premier Francji Manuel Macron zapowiedział jednak, że jego kraj może zwiększyć prezencję w rejonie Zatoki Perskiej w związku z atakiem na Iran.