Mieszkaniec jednego z bloków w Elblągu przeżył szok, gdy podczas wieczornej wizyty w łazience zobaczył metrowego, białego węża wychodzącego spod prysznica. Na miejsce wezwano policję i specjalistów, jednak gad zdążył uciec z powrotem do odpływu. — Faktycznie był tam wąż. I to nie od prysznica — mówi w rozmowie z "Faktem" rzecznik elbląskiej policji.