Norma Euro 7, która wejdzie w życie w listopadzie tego roku, wymaga utrzymania idealnych proporcji paliwa i powietrza praktycznie w każdych warunkach - nie tylko przy spokojnej jeździe, ale też podczas ostrego przyspieszania czy jazdy z maksymalną prędkością. Problem w tym, że dotychczas producenci radzili sobie z wysokimi obciążeniami, wtryskując więcej paliwa niż potrzeba do spalania. Nadmiar benzyny działał jak chłodziwo, chroniąc tłoki, zawory i turbosprężarki przed przegrzaniem.