Nagranie kolizji z udziałem policyjnego radiowozu szybko zdobyło rozgłos w internecie. Wielu komentujących nie miało wątpliwości, że odpowiedzialność ponosi kierowca wykonujący manewr wyprzedzania. Sąd ocenił jednak zdarzenie inaczej. Wyrok pokazał, że o winie nie przesądza samo pierwsze wrażenie z filmu, lecz dokładny przebieg i sposób wykonania obu manewrów.