- Wszystkie siedzenia były powyrywane, ludzie byli pod siedzeniami. Wszyscy krzyczeli: ratunku - opowiadała w rozmowie z agencją Reutera pani Helena, która została poszkodowana w wypadku polskiego autokaru z pielgrzymami na Węgrzech. Głos zabrał również sołtys miejscowości, z której pochodziła część ofiar. - Na pewno cztery osoby z naszej miejscowości straciły życie - mówił na antenie Polsat News.