Pierwsze trofeum Roberta Lewandowskiego w Hiszpanii jest też najbardziej kuriozalne w całej jego kolekcji. FC Barcelona ani nie jest mistrzem, ani nie wygrała krajowego pucharu, a i tak cieszy się z Superpucharu. - I to bardzo daleko od domu, na oczach Saudyjczyków, którzy co roku płacą za goszczenie najlepszych hiszpańskich zespołów 30 mln euro. Ta wygrana może być jednak przełomowa - pisze Dawid Szymczak ze Sport.pl.