Katarzyna Kawa sprawiła ogromną sensację podczas WTA 250 w Monastyrze i w pierwszej rundzie wyeliminowała zeszłoroczną półfinalistę Rolanda Garrosa Martinę Trevisan. W drugim meczu spotkała się z kolejną wyżej notowaną rywalką i tym razem do zaskakującego wyniku było bardzo daleko. Polka łatwo przegrała z Lucrezią Stefanini 4:6, 1:6 i pożegnała się z tunezyjskim turniejem w grze pojedynczej.