Sporo zamieszania wywołał transfer Damiana Ratajczaka do Falubazu Zielona Góra. Okazało się, że zielonogórski klub dopiero w ostatnich dniach zapłacił ponad 700 tys. złotych Unii Leszno. Te środki należały się jej z tytułu wyszkolenia młodego zawodnika. Niektórzy bali się, że Falubaz będzie grał na zwłokę, a żużlowiec nie zostanie potwierdzony do startów w nowym sezonie. Wszystkie spekulacje uciął prezes Adam Goliński.