Finał rywalizacji na 400 metrów kobiet miał być ozdobą drugiego dnia halowych mistrzostw Polski. I rewanżem między Justyną Święty-Ersetic oraz Natalią Bukowiecką, rok temu w Toruniu lepsza była starsza Polek. Tym razem zdrowa medalistka olimpijska z Paryża pokazała swoją wyższość. Na mecie to jednak Świętty-Ersetic cieszyła się mocniej. I miała ku temu ważny powód, związany z mistrzostwami świata. A cieszyć się może również trener sztafety Aleksander Matusiński.